I poczęli się raczyć oboje ze swymi lisięty107,

Sławiąc łaskę królewską przy sutej i smacznej biesiadzie.

— Jedzmy, odezwie się lis, tą razą108 nie zbraknie nam strawy.

Tak niech zginą ci wszyscy, co targnąć się na mnie pokuszą!

— Rada109 bym teraz zapytać, po uczcie napomknie lisica,

Jakim cudem od śmierci wykręcić się tobie udało?

— Długo o tym powiadać, odrzecze lis, jakem zręcznie

Króla omotać potrafił i łaskę pozyskać królowej.

Zresztą trudno zaprzeczyć, że przyjaźń ta wisi na włosku,

Bo gdy prawdy się dowie, zapłonie gniewem straszliwym