I już na nic się wtedy nie zdadzą najmędrsze wybiegi,

Wisieć mi przyjdzie niebawem. Więc słuchaj: ratować się trzeba.

Uciekajmy co prędzej do Szwabów żyznej krainy.

Tam dostatek jest wielki i w bród pokarmu wszelkiego:

Kaczek, gęsi i kur, zajęcy, królików i ptactwa,

A dla dzieci rodzynek i fig, daktylów110 i cukru;

Ludzie pieką tam chleb wyborny, na jajach i maśle;

Woda czysta jak łza, powietrze łagodne i miłe;

Ryb nie zbraknie w jeziorach, gdy pościć111 nam przyjdzie ochota;

Słowem ziemski to raj. A wyznać też muszę otwarcie,