I zaszczytnego miejsca przy tronie,

I twoich pięknych kawałów ziem,

I obronnego ojców zamczyska,

Kniej pełnych zwierza, gdzie broń twa błyska.

Mnie, biedakowi, panie baronie,

Do zazdroszczenia i ty coś masz,

Bowiem natury matczyne dłonie

Od lat chłopięcych miałem za straż;

W głowie myśl lekka, zdrowa się kupi77,

Biedoklep zawsze, lecz nigdy głupi.