I spełnił napój smaczny.
«Błogosławiona bądź, gościno,
Gdzie dar to małoznaczny!
Gdy szczęście służy wam statecznie,
Dziękujcie Bogu tak serdecznie,
Jak ja wam dziś dziękuję».61
Gdy śpiewak skończył pieśń, chwycił szklankę nalanego mu wina i wypił je z przyjaznym wyrazem twarzy, zwracając się do swoich dobroczyńców, a w zgromadzeniu zapanowała powszechna radość. Klaskano i wołano, żeby mu ta szklanica wyszła na zdrowie, na pokrzepienie jego starych członków.
Zaśpiewał jeszcze kilka romanc62 i wzbudzał coraz większe ożywienie w towarzystwie.
— Czy znasz, stary, melodię Pasterz się do tańca stroił? — zawołała Filina.
— A jakże — odparł — jeżeli zechcesz pani zaśpiewać pieśń, ja nie zawiodę.