Byłam bez mała

Ciągle omdlała,

Lecz teraz siła

Nagle wróciła

I wznoszę ręce niebu w podzięce.

Patrzę w pokorze

Na dzieło boże,

Co jego chwałą

Całe rozbrzmiało,

Co dzięki głosi, o łaski prosi.