Wtedy mi w sercu zdrój wytryska czysty

i w duszy spokój jawi się niebieski

i tonę cały w czarownej powieści,

obejmującej — lat moich trzydzieści...

Pierwszy z nich — w drżącym nakreślony tonie:

cicho się zwierzasz matce swej... ponieważ

czujesz, że oto zagościł w twem łonie

ktoś, kogo pragniesz — kogo się spodziewasz —

ktoś, kto twojemu sercu jest już bliski...

W chwiejnych literkach lśnią szczęścia pobłyski...