Dalej — w następnych listach kilkunastu

dźwięczą wyrazy serdecznej tęsknoty

ku dalekiemu posyłane miastu,

gdzie bawił ojciec — — o zdrowie kłopoty — —

i dziwne lęki — duszę targające —

choć podróż trwała coś ze dwa miesiące.

W każdym dopisek jest o mnie — na brzeżku —

i tam nazywasz mnie: «nasze maleństwo»...

W spojrzeniu mojem — i w każdym uśmieszku —

do ojca mego widzisz podobieństwo — —