Piszesz, że moje dziecięce gruchania

łagodzą smutek twojego rozstania...

A potem listów — już do mnie — plik gruby: —

pragniesz, by syn twój, co się w szkołach kształci,

nauką swoją przyczyniał ci chluby

i żeby swojem sprawowaniem dał ci

szczęście i radość... ale ja, zły chłopak,

często czyniłem prośbom twym naopak.

Gdy karę za to wzięło krnąbrne chłopię

i Bóg mu zesłał nędzę i tułaczkę,