wznosiłeś ręce szorstkie, spracowane,

jakbyś chciał wziąć na siebie wszelkich mąk stygmaty...

*

Siedział Panjezus smutny, Jezusinek,

na kolumience kamiennej;

chwilowy ino miał tu odpoczynek,

bo zaraz dalej pożeną Go katy

drogą krzyżową — hań na Kalwaryją —

podług Bóg-Ojca woli nieodmiennej...

Przysiadł, aby se spojrzeć, jak tu ludzie żyją,