wertowałeś stubarwne łąki, pola, niwy,

niby inicjałami zdobną starą księgę;

patrzyłeś na sterczące pośród górskich grzbietów

strzeliste krzaki jałowcowe

i na te zorze szkarłatne,

co nad niemi płonęły jak świece roratne;

wzrokiem nabożnym

zatrzymywałeś się przy każdym krzyżu

przydrożnym,

jak gdyby przy ołtarza mensie...