Pamiętasz, Jasiu, czas ten piękny, czas młody,

gdyśmy śnili o bitwach-piorunach,

gdy z mym koniem drewnianym biegł chyżo w zawody

twój siwy koń na biegunach?

Pamiętasz o mej strzelbie, o twej lancy kończastej,

o tych naszych rycerskich zapędach,

gdyśmy szablą rąbali pokrzywy i chwasty,

co tłumiły nam kwiecie na grzędach?

Wszelki chwast był nam wrogiem — więc zaciekłym atakiem

myśmy nań nacierali — zwalczali — tępili.