A po wielkiej, po zwycięskiej wojnie,

ty, co-ś dług żołnierskiego spłacił obowiązku,

poszedłeś znowu krwią szafować hojnie

za naszych braci na Śląsku.

W czystem cię polu znaleźli —

przy tobie — krwi kałuża grząska — —

I tu cię do mnie przywieźli —

Jasia mojego ze Śląska!...

Przed ludzi rzeszą idziesz przodem —

twa szabla odbłyska się w słońcu — —