Bom młody był jak te krzewy

I w głowie miałem zielono...

W starym wśród ruin kościele

Ludu zebrały się tłumy;

Dzwony na starych wieżycach

Głosiły początek sumy.

Zabłysły świece woskowe

I wyszła msza uroczysta;

Na chórze głosem ochrypłym

Odezwał się organista.