jako odkrywcy nowych promienistych dziedzin.

Wsparci na niebie — jakby na wielkiej opoce —

wieńczyli czoło gwiazdą przejasną: ideą.

I rozmawiali z tobą w te gwiaździste noce

Leonardo da Vinci, Kepler, Galileo...

Umysł twój, jak ognisko we zwierciadle wklęsłem,

skupiał w sobie odległe wzajemnie promienie

i poprzez gwiazd pomosty snuł — przęsło za przęsłem —

drogę w niedostrzeżone czasy i przestrzenie.

Ten glob ziemski, niejasny, nikczemny i mały,