Stare tynieckie opactwo.
I w imię wiecznej młodości
Odmładzał murów tych szarość:
Bo już część znaczna zwaliska
Zielenią zdążyła zarość.
I ja się także wspinałem
Na jakąś skarpę zwaloną,
Bom młody był jak te krzewy
I w głowie miałem zielono...
W starym wśród ruin kościele