A w treści swojej tak szczera!

Pieśń, co żebrała ratunku

Od moru, ognia, gradobić, —

By można było — choć ciężko —

Na chleb codzienny zarobić...

Jam się przyglądał stojącym

W ołtarzu świętym postaciom...

Modląc się: «Boziu, daj zdrowie

Ojcu, mamusi i braciom»...

«Zdrowaś» zmówiłem dwa razy,