Na nasze podróżne kitle.

Skakała nieraz z radości

Bryczka radosna i wartka;

Jechało się pysznie, wesoło,

A wódką jechało od Bartka...

Jednakże nie był pijany

Furman Zabagło Bartłomiej,

Bo biczem konie poganiał

Najtrzeźwiej i najświadomiej.

Nawet po wielkich wybojach