ŁECHCIŃSKA
A! więc hrabia chyba komu innemu robił interesa... to już prędzej ujdzie... n. s no, jestem w domu.
KOTWICZ
chodząc, kwaśno
Teraz mnie faktorem robią.
ŁECHCIŃSKA
Tego nie powiedziałam... do chłopca, który wnosi dwa spore koszyki i niewie co z niemi robić. No, czegoż tu stoisz, zanieś do izby... do Kotwicza śniadanie dla myśliwych... poufnie ale to tylko dyplomacja, bo inaczej niemiałabym z czem się zamówić.
KOTWICZ
Po co?