Mój Boże, to tak jest... chciałoby się duszy do raju, a tu.. jakie my kobiety nieszczęśliwe!... p. c. Pan Maurycy tak marudzi z tą swoją panną Pauliną, że Bóg wie, kiedy to będzie... a chociażby, to cóż z tego, obejmie Czarnoskałę, a z pannuńcią co się stanie?... czyje dzieci piastować, bo... ale! ciszej znowu komornik przyjechał.

GABRJELA

Nie może być!

ŁECHCIŃSKA

Jak matkę kocham! podsłuchałam niechcący przechodząc koło kancelarji... chce spisywać wszystko w pokojach, licytować... awantury!... pan Maurycy i pan Władysław sekują się tam z nim, szczególniej pan Władysław... słyszałam... ale co oni poradzą, kiedy nie ma tego...

Pokazuje liczenie pieniędzy.

GABRJELA

chodząc i łamiąc ręce

Moja Łechcińsiu!

ŁECHCIŃSKA