GABRJELA
sama
Po co ona mi to powiedziała! czułam rumieniec na twarzy.
MAURYCY
wchodzi głębią nie widząc Gabrjeli, wzburzony
Nie! prowadzenie rozmowy w tym tonie jest dla mnie niepodobieństwem... Słuchać zarzutów, z których każdy wypadałoby odbić policzkiem, być zmuszonym zniżać się do próśb, wykrętów... a!... żyć raczej suchym chlebem, byle uniknąć takiego położenia!
GABRJELA
Gdyby się to dało wykonać tak łatwo, jak szumnie brzmi w frazesie.
MAURYCY
A! byłaś tu?