Sąsiedzie, cóż za ceremonje... zupa stygnie.. prosimy.
DZIEŃDZIERZYŃSKI
Służę.
SZAMBELANIC
puszczając go naprzód, do Kotwicza
Jużeś go widzę naciągnął... grożąc Ej, ty, ty... wstyd mi robisz... niepoprawiony, niepoprawiony!
KOTWICZ
Rachowaliśmy się z wista...
Gra niema; wychodzą na prawo. Zasłona spada.