KOTWICZ
Ja w moich młodych latach kochałem się na zabój w sąsiadeczce prześlicznej, ale gołej... i ona za mną szalała... Ale wie pani Łechcińska, daję słowo honoru, nie przeszło nam przez myśl małżeństwo.
ŁECHCIŃSKA
Pewno hrabia już wtenczas ostatkami gonił.
KOTWICZ
Sam jej wynalazłem męża.
ŁECHCIŃSKA
Żeby się kochać z czystem sumieniem... rozumiem... Ale musiał hrabia dopiero dobrać safandułę.
KOTWICZ
Całe życie była mi wdzięczną.