SCENA IV

Poprzedzający, Szambelanicowa, Gabrjela ubrane jak na miasto, Pola ubranie do pokoju, otulona szalem, Michałek z pakietami i pudełkiem; p. c. Łechcińska i Zuzia.

SZAMBELANICOWA

we drzwiach, całując się z Polą

Zkądżeś ty się tu wzięła?

POLA

Zobaczyłam przez okno jakieście panie wysiadały z karety, i tak mi było pilno przywitać się, że wyszłam umyślnie na korytarz.

Wchodzą na scenę.

SZAMBELANICOWA

Moja droga, jak się cieszę, że cię widzę... dawno przyjechaliście?