POLA
Może przed godziną...
Całuje się kilka razy z Gabrjelą.
SZAMBELANIC
Witamy z podróży... jużeśmy prawie zwątpili o państwu.
POLA
Przyrzekłam Gabrjeli że będę, i chyba tylko stan zdrowia zatrzymałby mnie w domu.
SZAMBELANIC
O to też obawialiśmy się.. Gdzież papka?
Z lewej strony wchodzi Łechcińska z Zuzią, która zdejmuje salopy, odbiera kapelusze i odnosi na lewo; Łechcińska odbiera od Michałka paczki i pudełko do którego zagląda; Michałek wychodzi.