Nie wiem p. c. powinien... spodziewamy go się... gdyby nie był, pokazałby brak serca. p. c. A! kto wie? ludzie są egoiści.
ŁECHCIŃSKA
we drzwiach
Proszę panniuńci, fryzjer przyszedł..
Znika; Gabrjela podaje rękę Poli, poczem robi parę kroków na lewo. Po chwili wraca się i rzuca w jej objęcia, ściskają się kilkakrotnie, poczem Gabrjela śpiesznie wychodzi na lewo.
SCENA VI
Pola później Maurycy.
POLA
sama, stoi przez kilka chwil zamyślona z rękami splecionemi przed sobą; p. c.
Biedna, biedna ona!... a jednak gdyby chciała, mogłaby być szczęśliwą... bo ja widzę co się w jej sercu dzieje... (p. c) Chcieć, czyż to dosyć?... a ja?... czyżbym nie chciała.. czyżbym dla niego nie poświęciła wszystkiego.... ale któż wie, czyby mnie nie spotkał najboleśniejszy zawód?... może lepiej kazać milczeć uczuciu... Boże! Boże! kto mi wskaże co mam zrobić!... ukrywa twarz w dłonie, p. c. Czy też to wszystkim tyle niepokoju robi to nieszczęśliwe serce?