MAURYCY

A! rzucając mu się w objęcia Ojcze, wszystko będzie dobrze

Ściska go i całuje namiętnie.

DZIEŃDZIERZYŃSKI

Attendez, udusisz mnie... uwalnia się z jego objęć Dobrze? no, to chwała Bogu... Więc rozmyśliłeś się... przestaniesz zawracać mi głowę tym twoim projektem? ja tu za tobą przyszedłem umyślnie po to, żeby ci jeszcze raz powiedzieć, i to stanowczo, że z tego nic nie może być.

MAURYCY

Musi być. Od tego nie odstąpię, zwłaszcza teraz.

DZIEŃDZIERZYŃSKI

Comment? a cóż się stało nowego?

MAURYCY