I powiedział tam coś... jak to w żalu.
ŁECHCIŃSKA
Komu?
KOTWICZ
Swoim... no!... jużci trochę zanadto, że go łapali, to owo, że sobie z nich nic nie robi, że tej łaski dostanie wszędzie za swoje pieniądze... etcetera... dosyć że się to rozeszło.
ŁECHCIŃSKA
Aha!
KOTWICZ
Maurycy jak to posłyszał, posłał mu zaraz sekundanta.