Bon! n. s. plus pape que le pape... muszę się spytać Poli, co to znaczy. gł. ale on ucieknie tymczasem.
MICHAŁEK
ciszej
Nie ucieknie, bo już ze dwie godziny jakem go zastrzelił... leży pod sosną.
DZIEŃDZIERZYŃSKI
Cicho! ściska mu ramię Masz u mnie rubla, tylko tak zrób, żeby się nikt nie domyślił. głośno Je vous dis, mój Miszel, to perła między strzelcami... nieraz jem sobie śniadanie, a on przychodzi i powiada: jaśnie panie, upatrzyłem w kotlinie zająca. Bon! gdzie? przy borsuczych dołach; nawiasem mówiąc, pół mili drogi... un joli morceau.. zaprzęgać! jedziemy... prowadzi mnie, ustawia w dobrem miejscu, a sam idzie prosto na kota... wystrasza go, kot pomyka... kiedy sadzi w najlepsze, ja paf, paf...
WŁADYSŁAW
Kot sadzi jeszcze lepiej.
DZIEŃDZIERZYŃSKI
zbity z tonu