MAURYCY
Mój drogi, przestań też raz tej zabawki niegodnej ciebie. Nie rozumiem co za przyjemność brać na fundusz człowieka, który nawet nie potrafi się bronić.
WŁADYSŁAW
śmiejąc się
To tak tylko w kółku familijnem... za to po za oczy zawsze trzymam jego stronę, szanując w nim bądź co bądź zacny charakter.
MAURYCY
Twój humor drażni mnie.
WŁADYSŁAW
Dla czego?