Jak się masz!

POLA

z wyrzutem do ojca

Ah! papko, jakże można było mnie tak zatrwożyć.

MAURYCY

idzie do matki siedzącej na kanapie i całuje je w rękę

Witam mamę.

SZAMBELANICOWA

całując go w głowę

Nie mogę przyjść do siebie do Dzieńdzierzyńskiego Przyznam się, że żartować sobie w ten sposób z uczuć rodzicielskich, nie godzi się.