MAURYCY
Słowo honoru... nic a nic. Czyż możesz przypuszczać, żebym ja teraz jeszcze dawał powody do plotek?
WŁADYSŁAW
po chwili
Skoro tak, gdy kochasz Polę, więc o cóż ci chodzi?
MAURYCY
z ogniem
O nią! o nią!.. o jej wzajemność, szacunek, o pewność, że mną nie pogardza.
WŁADYSŁAW
Pierwsze jest wszystkiem. Największą pewność będziesz miał, gdy ją rozkochasz.