Padam do nóg! n. s. Przyznam się, że trochę zanadto poufałości...
Idą w głąb.
DZIEŃDZIERZYŃSKI
wchodząc z zającem przy torbie
No, gdzie? dokąd?... quousque tandem? już odjeżdżacie? jakżeż można, comment peut on! ja w najlepsze zaczynam, jestem w sztosie... patrzcie, quel zając!
WŁADYSŁAW
I po co to samemu dźwigać, zamiast oddać strzelcowi.
DZIEŃDZIERZYŃSKI
Savez vous quoi, c’est bon!... kot moją własną ręką zabity? nie czuję ciężaru... ja to noszę, jak znak honorowy... spostrzegłszy Strasza, do Kotwicza Qui es-ki-e-sa ce monsieur?