Nic... wziął i schował do kieszeni.

POLA

Ale należało mu się, czy nie?

DZIEŃDZIERZYŃSKI

Wprawdzie to było extra zwykłych kosztów, ale że chodziło mi o pospiech, więc sam mu obiecałem... pisał przez całą noc.

POLA

Więc cóż papka chce od niego?

DZIEŃDZIERZYŃSKI

No, pozwolisz, że to jest ambarasujące położenie, gdy na raz taki jegomość zjawia się jako sąsiad, dziedzic dóbr i drze się do poufałości...

POLA