dawny czas w zegarach szafach skrzyniach

litwa litwa

pryzmaty dachów tkwiły na wonnych ścian zrębie

dachy strzegły i drzwi i serca okiennic

ganek raźno skrzykiwał do siebie gołębie

prowadząc na ogródek ze sosnowej sieni

jezioro sine wolno szło do brzegu

usypiając fale jak dzieci

w domu dzieci bez kołysek kołysał spod śniegów

jęczący nieustannie rok 63