morze szumi kasztany

konie kopytami złoto nad wodą mącą

z jadących jedna rękę podniosła

i znak daje poruszając nią w powietrzu jak wiosłem

bo został u kaplicy źrebak zabłąkany

zajrzał do wnętrza dotknął miękką wargą drzwi

zarżał dziecinnie wysoko niewiadomo o co

piłsudski5

śnieżne konie śnieżyca po świętym marcinie

zamieć dom tratowała a dom mocny wytrwał