pozostanę niedoli dzieckiem
nie anioł ale ziemic
nie chcę błogosławić
z wieków i chwili wydzieram krzyk
o świecie
nim cię kto zbawi
zgiń przemiń
wąwozy czasu
siedemnastego maja o siódmej godzinie
złoty wieczór się kładzie na siwym lublinie
pozostanę niedoli dzieckiem
nie anioł ale ziemic
nie chcę błogosławić
z wieków i chwili wydzieram krzyk
o świecie
nim cię kto zbawi
zgiń przemiń
siedemnastego maja o siódmej godzinie
złoty wieczór się kładzie na siwym lublinie