wiekiem prawiekiem niedzielą nocą wśród prac
wszędzie gonił mnie płomień miłości
pieniła się w girlandach elektrycznych lamp
gorzała jarkim22 ogniem w wszystkie dalekości
szrapnelami23 biła w kościół
wszystko moje jest tam
Marysia z Marylami Marie Mary z Marią
Strzelistymi aktami rozmodlonych rąk
piętrzyłem to upalne wiwarium24
przy jednej życia zwrotnicy