a on obuchem3 w szybę

gwizdnęły gwiazdy w szkle

uch pękło i to jak w poprzek w głąb i wzdłuż

no teraz jeszcze czarniej

tyle tylko że w zapachu róż

tancerkę skąd znów tancerka wiatrem wysoko nad bruk

tancerka właściwie tancerz ministrant w złotogłowiu4 chłopię

ten ciemny ten dudniący potoczył mu się do stóp

snopem

po obydwu szedł blask bo to był kwadrans rosy