płaczą ze słabości swojej
a to mąci świat jak wino
step siność stoi
na ziemi w miastach na mostach drogach
tłumy tłumy z okien bram drzwi
uciekają od siebie samych tłoczą się trwoga
brzęk pobrzęk blach drwi
wieńczony nam inaczej za wodą za wody szkliwem
ciche mignęły widziadła lecz księżyc obrócił je wniwecz36
siwy tu zapach ziół wonny przetacza się namuł