tu koń tu na wprost drogą pachnie jesienna uroda

zaranna rosa liże po rękach liże jak zwierz

jest wybawienie kupcy cieśle prorocy złodzieje

patrzeć młodo

widnokrąg ugnie się niby rzemień

zanim rozdnieje strzemię

powietrze rwiesz to pęd to pęd u czoła wiatr i wiatr

u pięt promienie wierzb unosi wiatr i wiatrem koń

w czerwony pęd w niebieski pęd w zielony pęd

ha w wodospadach pagórków tętent lotnej pogoni