obłoki

obłoki przyjaciele pastuszego świtania

nad wioską biały wieniec u strzech i kalenic

umilknij mokre niebo dosyć modrego grania

obłoki nam ukażą galop i uciszenie

obłoki siła dźwiga spoza namiotów jodeł

bór obalają rdzawy ku wodzie bruzdy szklącej

biją jak cichy werbel powracającej roty1

obłoki czeremchowe chłodne płynne i rącze

obłoki srebrny łopuch na firmamentów dunaju