szklisty boraks2 lęku złego łuskę

jeżeli nie podbiegnie do wodotrysku nie

samo mu się nachyla lustrzane dno kwiaciarni

a on obuchem3 w szybę

gwizdnęły gwiazdy w szkle

uch pękło i to jak w poprzek w głąb i wzdłuż

no teraz jeszcze czarniej

tyle tylko że w zapachu róż

tancerkę skąd znów tancerka wiatrem wysoko nad bruk

tancerka właściwie tancerz ministrant w złotogłowiu4 chłopię