Która wszystko pokrzepi dobroczynnym darem,
Cokolwiek nielitośnym zemdli słońce skwarem.”
A gdy anioł dobroci pociechy weń leje,
Odzyskał księżyc światło, którem dziś jaśnieje;
Król nocy, otoczony gwiazdy iskrzącemi,
Zaczął spokojny obieg naokoło ziemi,
A gdy się zastanowi nad swą dawną winą,
W postaci drobnych pereł, łzy mu z oczu płyną.
Deszcz złoty
Skarżył się lud na biedę, źle mu się zdawało,