Cieszyła córkę, nie śmiała wstrzymywać;

I polecając Budintoj140 opiece,

Nazad do męża ze łzami wysłała.

Krumine dziécię w głębią141 puszcz oddała

Prostéj kobiécie, żeby ukrytego

Perkun nie dojrzał w nieznanym zakącie,

W prostéj, ubogiéj niewolnika numie142.

Tam ssąc pierś czarną, w chłodzie i ubóstwie,

Szmatą okryty, syn Mildy Bogini

Z dzieciństwa wyssał bogactwa pogardę