Znana mu widać dobrze okolica,

Zatoka Niemna i każda drożyna,

Każdy krzak róży rosnący nad wodą,

I każda ścieżka wijąca się w górę.

Idzie — nie patrzy — same idą nogi,

A myśl daleko gdzieś od niego lata;

Błądzi tam, kędy białe Murgów39 cienie

Z ojcami w złotych rogach alus40 piją

I na skrzydlatych rumakach latają;

Ale zaledwie w lipowy gaj wchodzi,