Trzy lata słońca dziécię
Chodziło i płakało,
Poschłe liście zbierało.
Pyta matki: — Gdzie w świecie
Znajdę wodę, by zmyła
Krew, co suknię zbroczyła? —
— Idź, córko moja miła!
Jezioro w cudzéj stronie,
A w niém dziewięć rzek tonie. —
— A gdzież będę suszyła,