Któż mi da radę? kto mi tu pomoże?

Starsza mówiła: — Kijem go zabiję. —

Młodsza mówiła: — Wystraszę kamieniem. —

Lecz wszystkie stały, wyciągały szyje,

I nic nie śmiejąc, patrzały ze drżeniem.

A wąż, co w rękawie siedział,

Tak, sycząc, Egle powiedział:

— Wyjdę sam, jeśli dasz słowo,

Że zostaniesz moją żoną. —

Przestraszona taką mową,