Zdyszany śpieszy, przedziera do niego.

Przedarł się wreście44, gdzie ołtarz dokoła

Zielona łąka otacza kwiatami;

Stanął; wtém światło z ołtarza zabłysło,

Jak piérwsza gwiazda na zachodniém niebie,

Blade i małe; lecz rosło, jaśniało,

Jak xiężyc45 młody, lub jak chmurka biała,

Która go czasem swą szatą osłoni

I jego blaskiem z nieba się uśmiecha.

Już ołtarz cały jaśniał mu srébrzysto,