Egłe, mniéj już szczęśliwa,

Męża prosi i nudzi.

— Puść-bo mnie w odwiedziny

Do swoich, do rodziny,

Puść mnie na świat do ludzi.

Ja cię tu nie porzucę,

Za dzień, u dwa powrócę. —

Mąż nie mógł wstrzymać daléj,

Dał się wreście176 uprosić;

Lecz wprzódy kazał znosić