Lecz rózgi pokazali,

I ze strachu wydała.

Bracia śpieszyli skoro

Za sioło nad jezioro,

Kosy z sobą pobrali,

I stanąwszy, wołali:

— Mężu mój! mężu! żona ciebie czeka.

Jeżeliś żywy, wynijdź pianą z mléka;

Kiedy cię na świecie nié ma.

Krwią się objaw przed oczyma. —